24 grudnia 2011

FeLiZn AtAl

Życzę Wam szczęścia. 

Zeszłoroczne... 




Mówili, że będzie ciężko. Zaczyna być...

Już sobie zamówiłam, że popłaczę :)

Ale wcześniej będę myśleć na plaży.
Może Jeana się uda wyciągnąć.

Tymczasem - zjadłam Marisquinho :)

Jutro się chowam za aparatem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz